Kazuo Ishiguro with Nobel prize in literature

This is yesterday’s news, but I just wanted to say I’m very happy about it. Japanese-born British author is not really a genre writer, but his latest novel, The Buried Giant, gave me the pretext to devote one review to him. Book Ola liked even more than I did, a rare occurrence 😉

It is a very literary fnobel-ishiguroantasy novel, and he also published dystopian kind-of s/f Never Let Me Go. In the genre world he is, nevertheless, an outsider, possibly a newcomer, albeit a very friendly one. I heartily recommend an excellent interview conducted by David Barr Kirtley on Geek’s Guide to the Galaxy, after a very interesting talk Ishiguro asks Kirtley for genre recommendations. So, you know, if the Swedish Academy is too dumb to give the prize to Le Guin, Ishiguro is also a very good choice 🙂 A writer, who

in novels of great emotional force, has uncovered the abyss beneath our illusory sense of connection with the world

Continue reading

Advertisements

Kazuo Ishiguro, The Buried Giant (2015)

Another novel belonging, if not wholly, to the Arthurian subgenre of fantasy. When published, it created a lot of noise – not only for its qualities, but the very fact that Ishiguro, respected literary fiction author, crossed borders of genre fiction and wrote a fantasy novel. The discussion that followed already inspired one post here, I liked what Ishiguro had to say about fantasy and his genuine interest in our world, so I decided to read his book.

22706570

It definitely is a novel – a story of 345 pages, and fantasy – with echoes of King Arthur, ogres, pixies and dragon, many basic tropes of modern fantasy. One can play a game and try to catch all the Easter Eggs.

Plot is simple enough, at least in the beginning. A simple, old couple, Britons, Axl and Beatrice (!), journey to reunite with their long lost son. Their memories, and the memories of all the people in the land, are clouded by mysterious mist, collective amnesia covering, as we learn, terrible deeds done to stop the Saxon invasion on the orders of the late King Arthur. Along the way Axl and Beatrice meet a Saxon warrior, young Saxon boy, Sir Gawain – last of the knights of Arthur, and they learn of the reasons behind the mist.

Continue reading

Czy fantasy to literatura?

W cyklu “wyszperane” link do wideo – krótka rozmowa Neila Gaimana i Kazuo Ishiguro. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kojarzycie tylko jedno z tych nazwisk. Które? Odpowiedź na to pytanie szufladkuje Was, jako wielbicieli literatury gatunkowej albo “literatury literackiej” (“literary fiction”), lub, jak powiedziałby przeciętny snob, “literatury prawdziwej”.

W języku polskim istnieje pojęcie literatury pięknej, które nie najlepiej pokrywa się z dyskutowanym tu tematem, wg Wikipedii i szkolnych słowników z mojej półki oznaczając głównie przeciwieństwo literatury faktu. Prawdopodobnie dla tego, że w czasach, kiedy ktokolwiek się jeszcze rozróżnieniami literaturoznawców przejmował, nikomu nie przychodziło do głowy, żeby się fantastyką i s/f zająć na poważnie, a nawet kryminały pisywano po cichu, pod pseudonimem (Joe Alex). Literatura gatunkowa, jeszcze bardziej niż na rynku anglojęzycznym, to książki czytane masowo przez publiczność nie zwracającą uwagi na dyskusje specjalistów o arcydziełach wydawanych w nakładach tysiąca egzemplarzy 😉

Wracając jednak do pretekstu do dzisiejszego postu – tutaj wideo, a tutaj dyskusja na r/fantasy.

Dwa smakowite cytaty:

You are Neil Gaiman. You don’t write comics, you write graphic novels” – zdanie wypowiedziane przez pewnego krytyka literackiego, który próbował pogodzić swoją (zrozumiałą! Komiksy Gaimana są świetne! i niewątpliwie są wyrafinowanym dziełem sztuki) fascynację „Sandmanem” ze swoim poczuciem wyższości wobec czytelników „zwykłych komiksów”. „Powieści graficzne” są taką próbą stworzenia kategorii „lepszych” komiksów, które można czytać bez uszczerbku na honorze.

416nyi-0yl

You write one bloody dragon and they call you a fantasy writer” Terry Pratchett

Continue reading